U Senwickich

Domowe obiady U Senwickich.

Kto pamięta złoty okres barów mlecznych? Niestety nasze pokolenie nie ma do nich już takiego dostępu, jak choćby nasi rodzice, bo zwyczajnie takie miejsca są już na wymarciu. Szkoda, bo to właśnie w barach tego typu można zjeść najlepsze domowe obiady. Dlatego cieszymy się, kiedy powstają miejsca, które choć trochę przypominają klimatem dawne bary mleczne. U Senwickich jest, według nas, właśnie takim miejscem. Co ciekawe pierwszą styczność z ich daniami mieliśmy na studiach, gdzie prowadzili studencką jadłodajnię. Nic więc dziwnego, że kiedy otworzyli lokal w Gdyni bardzo nas to ucieszyło.

Zestaw obiadowy: devolay, tłuczone ziemniaki i zestaw surówek - seler i marchew oraz ogórki.

Devolay jest jak frytki - kochają go tłumy. Ten serwowany U Senwickich jest jednym z lepszych, jakie mieliśmy okazję jeść do tej pory. Kruche i soczyste mięso otulone chrupiącą panierką, która nie ocieka tłuszczem. Do tego tłuczone ziemniaki i surówka. Polecamy marchewkę z selerem, która jest według nas hitem. Co prawda wszystko podgrzewane jest cały czas w bemarach, ale przemiał jest tu tak duży, że nie ma szans, iż traficie na skapciałego i wysuszonego na wiór kotleta. Surówki są zawsze świeże i przygotowane z dobrej jakości warzyw. Widać tu dbałość o klienta i jego kubki smakowe. Za zestaw: devolay, ziemniaki i surówka zapłacicie 17.50 zł.

Kotlet z kurczaka w formie trójkącika z serem w środku z dodatkiem ziemniaków i surówki z kapusty.

Danie, które tu widzicie jest dla nas podróżą do przeszłości, a konkretniej na studia. To właśnie tam święcił swoje sukcesy drobiowy kotlet z serem w środku nazywany przez wszystkich po prostu trójkącikiem. U Senwickich nadal jest to jeden z najczęściej zamawianych specjałów. Trójkącik to kotlet z piersi kurczaka otoczony chrupiącą panierką. W środku znajdziecie prawdziwe złoto, czyli ciągnący się ser mozzarella. Dodajmy, że ser jest naprawdę dobrej jakości i smakuje jak mozzarella, a nie jak seropodobny twór. Do tego tłuczone ziemniaki z koperkiem oraz surówka z kapusty i tak powstaje przepyszny obiad za jedyne 17.50 zł. Trzeba przyznać, że rzadko zdarza się, żebyśmy zamawiali puree ziemniaczane vel tłuczone ziemniaki, bo zazwyczaj to niezbyt smaczna papka. W tym wypadku jednak śmiało polecamy, bo ziemniaki są tu naprawdę smaczne, a to oznacza, że właściciele przywiązują wagę nawet do jakości ziemniaków i wyboru właściwej ich odmiany.

Domowy rosół U Senwickich.

Rosół to najczęściej wybierana zupa w restauracjach. Jednocześnie jest to także najczęściej mordowana zupa przez wszelkiej maści kucharzy. Możemy policzyć na palcach jednej ręki miejsca, w których jedliśmy rosół, który smakiem przypominał ten domowy. Bardzo często jest to doprawiony chemicznie twór, w żarowiastym odcieniu żółci, którego nie jest w stanie przełknąć nawet bardzo głodny turysta po kilkugodzinnej wędrówce w górach. Na szczęście rosół U Senwickich zdał egzamin celująco - smakuje jak domowy rosół gotowany na święta przez babcię, która przy okazji ukręci do niego też własny makaron. Duży talerz zupy dostaniecie tu za 4 zł.

Pierś z kurczaka zapieczona z pomidorami i serem mozzarella.

Jeśli stronicie od smażonych mięs z panierką w roli głównej (choć w bemarach to właśnie one dłużej zachowują swoją chrupkość i nie wysuszają się tak szybko) to na pewno polubicie się z piersią z kurczaka saute zapieczoną z pomidorami i serem mozzarella. Idealne połączenie dla miłośników wszystkiego, co zdrowe i fit. Mięso jest soczyste, a połączenie pomidorów i sera nadaje mu wyrazu i smaku. Pamiętajcie tylko, że może się zdarzyć, że mięso lekko wyschnie leżąc w bemarze. My dorzucamy do tego ziemniaki z koperkiem oraz surówkę z marchewki i selera, ale nic nie stoi na przeszkodzie byście zamówili to danie z ryżem czy kaszą. Za taki obiad ponownie zapłacicie 17.50 zł.

Zupa pomidorowa oraz drugie danie: kotlet z siekanej wieprzowiny, zasmażana cebula, buraczki na ciepło i ziemniaki polane sosem pieczeniowym.

Wsród zup znajdziecie tu także inny klasyk - zupę pomidorową (4 zł). Smakuje jak domowa - jest mocno pomidorowa i dobrze doprawiona. Na pewno nie będziecie zawiedzeni, jeśli ją zamówicie, tym bardziej że porcja jest solidna.

Na koniec zostawiliśmy sobie typowy polski obiad - coś w klimacie schabowego z ziemniakami i kapustą - tylko w bardziej wyrafinowanej formie. Mamy tu kotlet z siekanego mięsa wieprzowego, a do tego ziemniaki polane sosem pieczeniowym i posypane koperkiem, zasmażana cebula oraz buraczki na ciepło. Jeśli skomponujecie swoje danie dokładnie w ten sposób to zapłacicie 16.50 zł. Miłośnicy tradycyjnych domowych obiadów będą zachwyceni - mięso jest soczyste i dobrze doprawione z wyraźną nuta pikanterii, a buraczki słodkie i lekko chrupiące - jedne z lepszych z tych podawanych na ciepło.

Nie zapomnijcie zamówić kompotu (2 zł), który sprawi, że domowy obiad będzie kompletny.


Odwiedźcie restaurację U Senwickich, jeśli chcecie zjeść dużo, smacznie i niedrogo, a jednocześnie nie lubicie zbyt długo oczekiwać na wydanie dania z kuchni - tu dostaniecie je od razu. Zresztą najlepszą recenzją są tłumy ludzi, które codziennie szturmują lokal.

WIZYTÓWKA

ul. Władysława IV 34a, 80-364 Gdynia
pon-pt 9-19, sob-ndz 11-19
ok. 24 zł za dwudaniowy obiad i kompot
509-024-394
fb.com/usenwickich

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

COPYRIGHT © 2017 - 2018 smacznemiasto.pl
POLITYKA PRYWATNOŚCI